Torby na kombinezon przeciwdeszczowy – Xcountry.pl

P1030100

Obawiam się, że to może być efekt kompleksów. Wolał bym aby tak nie było, ale któż to może wiedzieć.

Jakiś ukryte pragnienia, potrzeby, chęć dorównania?  Cóż poradzić skoro połowa kolegów jeździ na wielkich GS1200 a ja na motorku połowę mniejszym.

Strach się bać 🙂

U jednego z nich podpatrzyłem bardzo fajne, małe torby mocowane na przednie gmole. A ponieważ widziałem je na GS’ie to oczywiście mogły były produkowana jedynie przez Touratech’a. Torby takie mogą służyć do pakowania różnych rzeczy jednak zdecydowanie najlepiej sprawdzają się jako sposób przewożenia stroju przeciwdeszczowego.

Dzięki temu jest on zawsze na motocyklu i aby po niego sięgnąć nie trzeba szukać w czeluściach kufrów.

Cóż z tego, zobaczyłem skoro znalezienie takich gotowych do Tenery jest nie możliwe. Choć mijam się trochę z prawdą. Są. Chińskie, uniwersalne. Takiej jakości i takim kształcie, że dziękuję bardzo, postoję!

Skoro nie mam gotowych trzeba robić, a tu adres może być tylko jeden! Mirek z Xcountry.pl. Rok temu zrobił najbardziej zajebiste sakwy świata to teraz dostał zadanie zrobienia najmniejszych „sakw” świata.

Było trochę prób i kombinowania.

4

2

Powierzchnia i kształt toreb wynikał z konstrukcji gmoli Sw-Motech – swoją drogą, jeśli w ogóle to takie są najfajniejsze do Tenery. Z drugiej strony wiedzieliśmy co chcemy do nich zapakować i jak się okazało to także nie było to proste bo torebki małe a strój duży.

Co tu dużo mówić, wystarczy popatrzyć na zdjęcia. Kolor precyzyjnie do motocykla, połączenie cordury z PCV, szczelne suwaki.  Wyszło jak zwykle. Xcountry.pl stanęło na wyskości zadania.

Jacek CC_-15

Jacek CC_-16

Jacek CC_-17

cdn. kolejne pomysły już są w głowie. 

avatar

Author: Marcin Gerc

Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się blisko 15 lat temu od zakupu Land Rovera Discovery. Wcześniej jako kibic byłem na jednym czy dwóch Wertepach, na wczasach jeździłem wypożyczonym Samurajem, a z kolegą udało nam się po klamki zakopać Vitarę na poligonie w Drawsku. Jednak to dopiero własny Land Rover rozpoczął prawdziwą przygodę. Przygodę, która wciągnęła mnie tak mocno, że każde wakacje staram się spędzać na terenowym wyjeździe, że nie wystarczały mi już samochody 4x4 i postanowiłem spróbować sił na motocyklu, a teraz naszło mnie jeszcze aby dzielić się pasją z innymi. Tak powstało Passion4travel.pl

Share This Post On