[sprzedam] BMW GS 1200 Adventure

Nasi znajomi Wojtek i Wiola (www.wojtektravel.pl) sprzedają fajny sprzęt. Może kogoś zainteresuje.

Informujemy, że jest do sprzedania nasze BMW R1200GS Adventure, które to z bólem serca i zawiłą historią, zamieniamy na zupełnie nowy egzemplarz tego samego typu i modelu, wyprodukowane w ostatnim tygodniu produkcji, chłodzonego powietrzem i olejem silnika bokser, który napędzał motocykle tej marki od 90 lat.

R200GS-2009r

Wierny temu modelowi i tej marce, po przetestowaniu nowego modelu chłodzonego wodą, która to nie wypadła zbyt korzystnie (nowe enduro BMW idąc za potrzebą konkurencji, odchodzi w stronę szosy, a jak nazwa wskazuje powinno iść w stronę terenu – oczywiście jest to moja subiektywna opinia). Tak więc, postanowiłem zakupić ponownie stary model R1200GS w wersji jubileuszowej „90jahre”.

W związku z tym, mamy na wydaniu nasz poprzedni egzemplarz wyprodukowany w 2008r, a zakupiony wiosną 2009r (pierwsza rejestracja, jedyny właściciel) z przebiegiem 99500km w kolorze czerwonym. Ponieważ decyzja zapadła dość spontanicznie i nie zamierzaliśmy jeszcze pozbywać się tego egzemplarza, dokonane zostały ostatnio rutynowe, rozszerzone czynności obsługowe z wymianą wszystkich płynów i filtrów oraz uległy wymianie: pompa paliwa, listwa pomiarowa w zbiorniku paliwa, wentyle z elektronicznym pomiarem ciśnienia, tylna tarcza hamulcowa, klocki hamulcowe, czujnik ABS, pasek napędu alternatora.

Motocykl bezwypadkowy, miał również przy przebiegu 55tys. wymienioną w ramach rękojmi całą przekładnię główną napędu tylnego koła na nowy, wzmocniony typ, który to wszedł do produkcji w modelach wyprodukowanych po 2011r oraz tylny amortyzator. Egzemplaż jest pełnosprawny, przygotowany do następnego sezonu. Sprzedajemy go w pełnej opcji wyposażenia fabrycznego, beż kufrów i nawigacji. Kontakt 602 224897.

Pozdrawiamy!

Wojtek i Wiola

Kontakt: 602 224897 oraz wojtekbmw@op.pl

Author: Marcin Gerc

Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się blisko 15 lat temu od zakupu Land Rovera Discovery. Wcześniej jako kibic byłem na jednym czy dwóch Wertepach, na wczasach jeździłem wypożyczonym Samurajem, a z kolegą udało nam się po klamki zakopać Vitarę na poligonie w Drawsku. Jednak to dopiero własny Land Rover rozpoczął prawdziwą przygodę. Przygodę, która wciągnęła mnie tak mocno, że każde wakacje staram się spędzać na terenowym wyjeździe, że nie wystarczały mi już samochody 4x4 i postanowiłem spróbować sił na motocyklu, a teraz naszło mnie jeszcze aby dzielić się pasją z innymi. Tak powstało Passion4travel.pl

Share This Post On