Off Road Show – słowami i zdjęciami Irka.

OffRoad_show_2014___IMG_9111

W hali MT Polska już po raz trzeci odbyły się Targi Offroad Show. Zapraszamy na krótką relację z imprezy.

Wydarzenie to związane z ogólnie pojętą motoryzacją 4×4 odbyło się w Warszawie w dniach 15-16 listopada 2014 r. Trzeba zaznaczyć, że impreza ta należy do jednej z niewielu tego typu organizowanych w Polsce. Poza nią, przy okazji targów motocyklowych, zorganizowano w marcu tego roku podobne wydarzenie we Wrocławiu (1. edycja). I… tyle.

Jedyna impreza większego formatu o tej tematyce, czyli Krakowskie Targi Pojazdów Terenowych i Turystycznych Mobilexpo, już jest historią.

Czy warto było wybrać się do hal MT Polska przy ul. Marsa 56C? Pomimo, że całość ekspozycji zmieściła się w jednej hali; pomimo, że zabrakło kilku kluczowych graczy na rynku (dystrybutorów aut, warsztatów itp) – moim zdaniem TAK. Była to dobra okazja do spotkania się, podpatrzenia rozwiązań technicznych, rozmowy z przedstawicielami wyspecjalizowanych warsztatów i dostawców części, dotknięcia maszyn, legend rajdu Dakar i nie tylko.

OffRoad_show_2014___IMG_9061

Bardzo ciekawą ekspozycję zaproponowała firma Capmer4x4. Wśród eksponowanych zabudów zaprezentowano również mieszkalną budkę dla Hiluxa.  Z rozwiązań campingowych dla pasjonatów offroadu bez zacięcia do płacenia opłat viatoll, firma Mini-caravans zaprezentowała niewielką i niezbyt drogą przyczepkę mieszkalną, która świetnie sprawdzi się i w lekkim terenie, i na campingu. Bardziej ekstremalną wersję campingu 4×4 przedstawiła firma Da Offo ze swoją małą, zgrabną i bardzo funkcjonalną przyczepką do przewozu sprzętu campingowego oraz innych rzeczy, które nie zmieściły się już w aucie, a także jako platforma do spania w namiocie.

OffRoad_show_2014___IMG_9179Na targach zaprezentowały się również warsztaty serwisujące auta 4×4, jak i zajmujące się modyfikacjami. Wyprawa4x4 pojawiła się ze swoja ofertą części i akcesoriów, ale także ze znaną już z wcześniejszych targów Toyotą serii J4, bardzo ładnie przywróconą do oryginalnego, fabrycznego stanu. Na swoim stoisku „czterdziestkę” pokazał również Warsztat4x4. Najlepszą ekspozycją popisała się jednak nasza „markowa” konkurencja czyli firma RAYO z ładnie przygotowanymi Land Roverami.

OffRoad_show_2014___IMG_9113

Wśród dystrybutorów aut jedyne stoisko (Mitsubishi pojawiło sie symbolicznie i nie warto o nich wspominać) miał JEEP, którego dystrybutor – firma Autotraper – pokazała i auta historyczne (Jeep Wagoneer), jak i rynkowe nowości (Renegate, Cherokee). Nie zabrakło także efektownych pokazów – znanej z poprzednich imprez rampy, pokazów crossowych i walk rycerskich. Auta z ulubionym przez nas znaczkiem obejrzeć można było na stoiskach firm z branży. Oprócz wspomnianych już warsztatów, na stoisku STEELERA pojawił się Hilux i LC150 w wersjach Arctic Truck. Hilux oraz LC 200 w wersjach rajdowych zaprezentował NAC Rally Team. Załoga teamu: Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz – triumfuje w tych autach w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych!

OffRoad_show_2014___IMG_9159

Przy okazji targów warto jeszcze wspomnieć o firmie Polaris, pokazującej wiele ciekawych modeli quadów, o ciężarówkach, które już nie długo będziemy oglądać na kanale Eurosport w relacjach z rajdu Dakar, a także o atrakcjach dla dzieci (terenowy tor 4×4 dla modeli RC).

OffRoad_show_2014___IMG_9132

Czy zatem warto zachęcać do interesowania się takim rodzynkiem branżowym jak targi o tematyce offroad? Moim zdaniem warto! Tego typu impreza powinna być świętem, przysłowiowym Graalem, do którego zmierzają wszyscy fani offroadu i sympatycy aut 4×4. Miejscem, gdzie spotykają się chęci i fascynacje z możliwościami, jakie dają producenci i firmy usługowe z branży.

Czy jest? Jeszcze nie, ale chciałoby się, żeby za jakiś czas i chęci, i możliwości były większe.

 

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z targów.

Ireneusz Rek

Author: Marcin Gerc

Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się blisko 15 lat temu od zakupu Land Rovera Discovery. Wcześniej jako kibic byłem na jednym czy dwóch Wertepach, na wczasach jeździłem wypożyczonym Samurajem, a z kolegą udało nam się po klamki zakopać Vitarę na poligonie w Drawsku. Jednak to dopiero własny Land Rover rozpoczął prawdziwą przygodę. Przygodę, która wciągnęła mnie tak mocno, że każde wakacje staram się spędzać na terenowym wyjeździe, że nie wystarczały mi już samochody 4x4 i postanowiłem spróbować sił na motocyklu, a teraz naszło mnie jeszcze aby dzielić się pasją z innymi. Tak powstało Passion4travel.pl

Share This Post On