Na Gazeli po śniegu.

P1000333

Ruska technika zawsze jest taka sama. Trochę zerżnięta z zachodu, trochę podpatrzona u Amerykanów. Potem przedumana, przerobiona, uproszczona i zrobiona po swojemu. Taki był kukuryznik, taki był Gazik nie inaczej jest z GAZela’ą rosyjskim odpowiednikiem Forda Transita z lat 90. Wygląda jak Transit, jeździ jak Żuk, naprawić można w stodole, spotkać można w dowolnym zakątku Rosji.

Gazele służą przede wszystkim jako tzw. Marszurtki czyli małe autobusiki, które łączą najdalsze zakątki kraju z dużymi miastami. Białe marszrutki jeżdżą po wyboistych drogach Azji oraz w centrum Moskwy. Po suchych stepach południa i po mokrych drogach Karelii. Gazele są wszędzie. Gdyby nagle zabrakło białych Gazeli robotnicy nie dojechali by do fabryk, dzieci do szkoły, urzędnicy do urzędów a w sklepach zabrakło by chleba. Rosja by stanęła. Nie potrzeba by żadnych sankcji. Imperium było by na kolanach.

IMG_1700

Późną nocą przyjeżdżam pociągiem do Irkucka. Z dworca odbiera mnie Sasza, poznany przez wspólnych znajomych rosyjski off-roadowiec, właściciel serwisu samochodowego, dusza człowiek. Sasza obiecał pożyczyć mi swoją Gazele abym mógł swobodnie zwiedzić zachodnią część wybrzeża Bajkału.

P1000369

Jest noc, minus 15C, wali śnieg, jestem w Irkucku (!).

Gazeli w życiu nie prowadziłem a ten egzemplarz swoje najlepsze lata ma dawano za sobą. Aby wrzucić 1-kę trzeba najpierw załączyć 2-kę, aby wrzucić wsteczny, najpierw wrzucamy 3-kę. Chcesz otworzyć drzwi? Nie tak szybko! Należy zastosować specjalną procedurę. Drzwi przycisnąć barkiem, kluczyk przekręcić raz w lewo-raz w prawo, potem energicznie szarpnąć klamkę. I już. Różnych takich trików jest wiele.

P1000441

Napęd na tył, opony bliźniaki, wspomagania kierownicy brak. A mój drug zachęca;

Siadaj za kierownicę. Jeśli jutro chcesz jechać dalej, to dziś zawieź nas na daczę.

Nie dziwie się facetowi. Widzi gościa z polski pierwszy raz w życiu to chce zobaczyć czy ja wogóle tym sprzętem ruszę spod dworca.
Po przejechaniu kilkunastu kilometrów po oblodzonej szosie Sasza stwierdza

Ty, Maładziec! Możesz jechać!

Jestem Bogiem Motoryzacji!

P1000342

Author: Marcin Gerc

Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się blisko 15 lat temu od zakupu Land Rovera Discovery. Wcześniej jako kibic byłem na jednym czy dwóch Wertepach, na wczasach jeździłem wypożyczonym Samurajem, a z kolegą udało nam się po klamki zakopać Vitarę na poligonie w Drawsku. Jednak to dopiero własny Land Rover rozpoczął prawdziwą przygodę. Przygodę, która wciągnęła mnie tak mocno, że każde wakacje staram się spędzać na terenowym wyjeździe, że nie wystarczały mi już samochody 4x4 i postanowiłem spróbować sił na motocyklu, a teraz naszło mnie jeszcze aby dzielić się pasją z innymi. Tak powstało Passion4travel.pl

Share This Post On