Motocyklem przez dżunglę Indochin

taj

Po raz ostatni w tym sezonie spotykamy się 25 maja, jak zawsze o godzinie 20:30 w warszawskim Kinie Praha. Tym razem wraz z Krzyśkiem „Globo” Zaczkiem oraz jego towarzyszami wyruszymy motocyklami do tajlandzkiej dżungli.

pulp
Na przełomie listopada i grudnia 2016 roku, kiedy w naszej strefie klimatycznej na motocyklach jeżdżą już tylko „zaklinacze rzeczywistości”, grupa sześciu facetów wyrusza z zimnej, szarej Warszawy ku słonecznej Tajlandii. Tajlandia zwana dawniej Syjamem to kraj, o którym można wiele przeczytać i usłyszeć, ale też poczuć go i doświadczyć niesamowitym doznaniem. Wbrew obawom, wypożyczone przez uczestników wyprawy Hondy CRF 250L okazały się bardzo wdzięcznym sprzętem. Pozwoliły dotrzeć we wszystkie miejsca, jakie sobie obrali. Dostarczyły mnóstwa frajdy i nigdy nie sprawiały problemów.

038

Z motocykla enduro zawsze widać więcej i intensywniej. A ta intensywność i mnogość wrażeń urzekła chłopaków w iście czarodziejski sposób, bo…
Po przebyciu blisko 2 000 km drogami i bezdrożami, Tajlandia zachwyca na każdym kroku. Przede wszystkim życzliwością mieszkających tam ludzi. Jeśli nawiązujesz z kimś kontakt wzrokowy, ten ktoś zawsze się do Ciebie uśmiecha. Naturalne jest, że też się wtedy uśmiechasz i siłą rzeczy chodzisz cały dzień z uśmiechem na twarzy. Królestwo Tajlandii urzeka wspaniałą i tanią kuchnią z owocami morza, wspaniale przyrządzonym mięsem, rybami i warzywami. Urzeka pięknem naturalnego krajobrazu i gór porośniętych lasem tropikalnym, wąskimi ścieżkami w dżungli, drogami wśród bananowców lub upraw herbaty. Urzeka wspaniałymi plażami, ciepłym morzem, nocnym bazarem i tą szczególną atmosferą, o której już niedługo usłyszycie. Zapraszamy na pasjonującą podróż po Tajlandii!

Nie przegapcie tego wydarzenia!

Marcin

Author: Marcin Gerc

Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się blisko 15 lat temu od zakupu Land Rovera Discovery. Wcześniej jako kibic byłem na jednym czy dwóch Wertepach, na wczasach jeździłem wypożyczonym Samurajem, a z kolegą udało nam się po klamki zakopać Vitarę na poligonie w Drawsku. Jednak to dopiero własny Land Rover rozpoczął prawdziwą przygodę. Przygodę, która wciągnęła mnie tak mocno, że każde wakacje staram się spędzać na terenowym wyjeździe, że nie wystarczały mi już samochody 4x4 i postanowiłem spróbować sił na motocyklu, a teraz naszło mnie jeszcze aby dzielić się pasją z innymi. Tak powstało Passion4travel.pl

Share This Post On