Campus Islandia Expedition 1-2.08.2011

SONY DSC

Rano wiatr nic a nic nie chciał odpuścić, wiał tak że ciężko się było utrzymać na nogach. Ja jednak nie odpuściłem zamiaru aby wykąpać się w skalnym termalnym baseniku. Według zapewnień pracownika woda powinna mieć 38 stopni. Pan jednak nie wziął pod uwagę silnego wiatru i jego czynnika chłodzącego. W każdym razie kąpiel się odbyła, a powrotu biegiem jedynie w slipkach do oddalonego o 30 metrów budynku z przebieralnią i łazienkami nie zapomnę do końca życia.

Islandia 31

Po tym zimnym zdarzeniu i szybkim spakowaniu ruszyliśmy z duszą na ramieniu w 89 kilometrową drogę do stacji benzynowej.

Była to kamienista i kręta droga ale na szczęście cały czas z górki.  Do Akureyri, drugiego co do wielkości miasta Islandii dotarliśmy na oparach. W bak mieszczący fabrycznie 90 nam udało się zatankować 91,5 litra.

W miasteczku przywitał nas poznany w Myvatn Adam który wraz z córkami wcielił się rolę przewodnika po miasteczku jego okolicach i atrakcjach. Wieczorem pożegnaliśmy się i ruszyliśmy dalej w kierunku Fiordów Zachodnich.  Nocleg udało nam się znaleźć nad Isafjordur. Cypel na który zjechaliśmy zgotował nas niespodziankę w postaci ruin bardzo starej osady.

Wielkie podziękowania dla portalu www.informacje.is dzięki któremu mamy kontakt z Islandzką Polonią.

Tekst: Michał Rej  Zdjęcia: Piotr Stańczak

avatar

Author: Marcin Gerc

Moja przygoda z off-roadem rozpoczęła się blisko 15 lat temu od zakupu Land Rovera Discovery. Wcześniej jako kibic byłem na jednym czy dwóch Wertepach, na wczasach jeździłem wypożyczonym Samurajem, a z kolegą udało nam się po klamki zakopać Vitarę na poligonie w Drawsku. Jednak to dopiero własny Land Rover rozpoczął prawdziwą przygodę. Przygodę, która wciągnęła mnie tak mocno, że każde wakacje staram się spędzać na terenowym wyjeździe, że nie wystarczały mi już samochody 4x4 i postanowiłem spróbować sił na motocyklu, a teraz naszło mnie jeszcze aby dzielić się pasją z innymi. Tak powstało Passion4travel.pl

Share This Post On